Dobór sposobu kontroli poziomu w silosie zależy od tego, jaką informację ma otrzymać operator lub system sterowania. Jedna instalacja potrzebuje bieżącej wartości napełnienia, druga jedynie sygnału, że materiał osiągnął poziom minimalny albo maksymalny. Oba rozwiązania służą innym zadaniom, dlatego przed zakupem trzeba określić cel pomiaru, rodzaj medium i warunki panujące wewnątrz zbiornika.
Czym różnią się oba sposoby pomiaru?
Ciągły pomiar poziomu pokazuje aktualną ilość materiału w całym zakresie roboczym silosu. Urządzenie przekazuje wartość analogową lub cyfrową do sterownika, panelu operatorskiego albo systemu nadrzędnego. Dzięki temu obsługa może śledzić zużycie surowca, planować dostawy, prowadzić bilans materiałowy i reagować, zanim zapas spadnie poniżej bezpiecznej wartości.
Sygnalizacja punktowa działa inaczej. Czujnik zmienia stan po kontakcie z materiałem lub po wykryciu jego obecności w określonym miejscu. Najczęściej montuje się go jako sygnalizator poziomu maksymalnego, minimalnego lub zapotrzebowania. Nie pokazuje on, czy silos jest napełniony w 30, 55 czy 80%. Informuje jedynie, czy materiał dotarł do ustalonej wysokości.
Kiedy potrzebny jest ciągły pomiar poziomu?
Ciągły pomiar sprawdza się tam, gdzie ilość surowca wpływa na ciągłość produkcji, zakupy lub logistykę. Dotyczy to między innymi cementu, granulatu tworzyw, zbóż, pasz, mąki oraz proszków chemicznych. Operator widzi tempo opróżniania silosu i może określić przybliżony termin kolejnego napełnienia.
Do pomiaru ciągłego stosuje się różne technologie. System linkowy typu Yo-Yo opuszcza obciążnik do powierzchni materiału, mierzy przebytą odległość, a następnie podnosi go do pozycji wyjściowej. Rozwiązanie MOLLET MOLOSbob LF20 mierzy poziom w silosach o wysokości do 42 metrów. Producent podaje, że pył, wilgoć, przewodność i wielkość ziaren nie wpływają na samą metodę pomiarową. Inną możliwością jest radar prowadzony, który oblicza poziom na podstawie czasu powrotu impulsu biegnącego wzdłuż sondy.
W silosie materiał zwykle tworzy stożek podczas zasypu i lej przy opróżnianiu. Dlatego miejsce montażu sondy wpływa na reprezentatywność wyniku i powinno omijać strumień napełniający i elementy wewnętrzne.
Gdzie wystarczy sygnalizacja punktowa?
Sygnalizator punktowy wystarczy, gdy układ ma zatrzymać napełnianie, uruchomić podawanie materiału albo zabezpieczyć proces przed pracą bez surowca. Takie zadanie mogą wykonywać czujniki obrotowe, wibracyjne lub membranowe.
Czujnik membranowy reaguje na nacisk materiału na elastyczną membranę. Model MOLOSmembran MFE służy do wykrywania pełnego lub pustego zbiornika oraz zapotrzebowania na materiał. Producent przewiduje go do granulatów i materiałów ziarnistych o uziarnieniu do 30 mm. Czujnik nie wprowadza części pomiarowych do wnętrza silosu, nie wymaga dodatkowego zasilania i pozwala regulować czułość.
Czujniki poziomu MOLLET obejmują także wykonania obrotowe, wibracyjne, wahadłowe i mikrofalowe. Wybór zależy od gęstości nasypowej, skłonności materiału do oblepiania, temperatury, ciśnienia, sposobu napełniania oraz obecności strefy zagrożonej wybuchem.
Czy warto łączyć oba rozwiązania?
W wielu silosach dobry rezultat daje połączenie pomiaru ciągłego z niezależnym sygnalizatorem granicznym. Pomiar ciągły dostarcza danych do planowania i sterowania, a czujnik punktowy pełni funkcję zabezpieczenia przed przepełnieniem lub opróżnieniem zbiornika. Awaria jednego toru pomiarowego nie pozbawia wtedy instalacji podstawowej kontroli stanu granicznego.
Dobór urządzenia powinien uwzględniać właściwości materiału, geometrię silosu, miejsce montażu i wymagany sposób komunikacji z automatyką. Jeśli szukasz aparatury do ciągłego pomiaru albo punktowej sygnalizacji poziomu materiałów sypkich, zapoznaj się z ofertą Newtech Engineering. Firma udostępnia szeroki wybór rozwiązań MOLLET i wspiera klientów w dopasowaniu czujnika do konkretnego silosu oraz warunków procesu.





































